Tesla Saver ECO opinie – oszczędzacz energii – czy to jest możliwe ?

Tak, jestem przewrażliwiony, ostatnio gdzie się nie ruszę to próbują mnie oszukać/ naciągnąć/ wcisnąć coś (niepotrzebne skreślić). Od kilku dni wszędzie wyskakuje reklama oszczędzacza energii „Tesla Saver ECO”. Za jedyne 300 zł, po chwili robi się 160zł możesz mieć super urządzenie na którym zaoszczędzisz setki złotych miesięcznie na prądzie w domu! Oczywiście przejrzałem internet aby zobaczyć prawdziwe opinie, nie te z tej podejrzanej strony i oto co zobaczyłem:

  • urządzenie składa się w środku z kilku elementów (filmik z youtube poniżej) za kilka zł, sprzedawane jest za ~160zł – jeżeli rzeczywiście by było skuteczne to byłby zalew takich rządzeń z np. Chin (Aliexpress itp.) za kilka złotych, a nie za takie pieniądze.
  • Jeżeli byłoby skuteczne to można by było je kupić np. w markecie budowlanym jak Castorama, czy OBI.
  • Jeżeli nie byłoby bublem to sprzedawałaby je normalna firma z Polski (lub co bardziej prawdopodobne wiele firm). W moim przypadku ledwo się doszukałem na stronie, że to firma ze Słowenii, będziesz szanowny kliencie odsyłać grata za 160 zł jako reklamację na Słowenię? a jak Ci nie oddadzą kasy to będziesz ich ścigać na Słowenii ? odpowiedź jest prosta 🙁
  • urządzenie byłoby skuteczne gdyby było bardziej złożone (5000zł, wymiary 1m x 1m x 1m) a rozliczenie z elektrownią było by nie za prąd czynny (tak mają wszyscy detaliści jak np. mieszkania czy domy) ale także za prąd bierny (odbiorcy hurtowi, np. wielkie fabryki)

Powyżej są informacje, które udało mi się zebrać z sieci i skutecznie mnie zniechęciły do zakupu. Ponoć to urządzenie pojawia się co jakiś czas na rynku w nowym opakowaniu i pod nową nazwą, ale po pewnym czasie znika. Zapewne jak tylko ilość nabitych w butelkę zacznie się znacząco zwiększać. Poniżej jeszcze kilka cytatów z sieci, myślę, że wyjątkowo dobrze obrazują temat.

  • Uwaga na tzw. urządzenie do „oszczędzania energii” o nazwie Energy Saver Pro. Zgodnie z informacją umieszczoną na oficjalnej stronie firmy, to urządzenie miało oszczędzać do 75% energii elektrycznej. Firma zobowiązywała się również do załatwienia reklamacji, w tym zwrotu pieniędzy, gdyby urządzenie nie spełniało tych kryteriów. Zakupu urządzenia dokonałem w marcu 2015, za cenie 155zł. Zapłaty za dostarczony towar dokonałem poprzez kuriera:
    ARKADIS
    75-132 Koszalin
    ul. Mieszka I 22B
    Zanim dokonałem zakupu, przez około miesiąc czasu, codziennie notowałem stan licznika energii elektrycznej, po to aby móc stwierdzić, czy rzeczywiście urządzenie oszczędza energię.Po włączeniu urządzenia do sieci, codziennie sprawdzałem stan licznika i nie stwierdziłem żadnych oszczędności w zużyciu prądu. W dniu 17.03.2015r. złożyłem reklamację pocztą elektroniczną. Otrzymałem odpowiedź o treści:
    „Szanowny Panie,
    Pana sprawa została przekazana do Działu Reklamacji, który prześle Panu pełną instrukcję, gdzie należy zwrócić produkt oraz jak zostaną zwrócone Panu pieniądze. Prosimy o niewysyłanie urządzenia na podany przez Pana adres, gdyż jest to adres kuriera. Z poważaniem”
    Firma znajduje się w USA! (TopWeb Offers Pro LLC, Trolley Square Suite 20C 19806, Wilmington, DE, NIP 33-1223212
    Od tamtej pory w tej sprawie nic się dzieje.
    Ponadto regulamin pośrednika zawiera klauzulę o treści:
    „V. TWOJE OBOWIĄZKI JAKO KLIENTA:
    Klient ponosi odpowiedzialność za wybór swojego produktu i jego przydatność do celów. Klientowi nie wolno podejmować działań, które mogą zaszkodzić dobrej opinii, bezpieczeństwu i/lub dostępności usług naszej firmy.” :evil:
    Jest to sprzeczne z moim prawem konsumenta, gdyż mam prawo wyrażać opinię o produkcie. Pojawia się też podejrzenie że skoro zawarł taką klauzulę, to mógł wiedzieć, że jego towar jest bublem i dlatego zabezpieczył się takim wpisem.

 

 

Tesla Saver ECO – oszczędzacz energii – czy to jest możliwe ?

Nie jest, koniec kropka.

Oszczędzacze energii, a tak naprawdę domowe kompensatory mocy biernej prądu elektrycznego. Są to niewielkie kondensatory o małej pojemności (nie mają żadnej skomplikowanej budowy, ani żadnej zaawansowanej elektroniki). Urządzenia te mają za zadanie zmniejszenie poboru prądu, czego wynikiem ma być legalne obniżenie rachunków za prąd zużyty w domach. Prawda jest jednak taka, że są nieskutecznie i nie obniżą rachunku za prąd ani o złotówkę!

Koniecznie zobacz: Oszczędzacze energii zakazane w AUSTRALII
Zobacz także: Power Saver – cudowne urządzenie ?